Ty jesteś najważniejsza

Ty jesteś najważniejsza

Kobieta na treningu

 

Droga Kobieto, Mamo, Żono: piszę do Ciebie ten list z jednego powodu – jesteś niesamowita WIESZ O TYM?

TWOJA NIESAMOWITOŚĆ spowodowała, że chcę do Ciebie napisać.

Piszę do Ciebie jako mężczyzna, kawaler bez (jeszcze) dzieci z podziękowaniem za to, że jesteś i dajesz mi motywację do działania.

Jestem trenerem personalnym i zawsze uwielbiałem ćwiczyć z facetami.

Męczę ich o ich fizyczność, z którą będą się czuli dobrze.

Walczę o ich zdrowie, kiedy się zatracą.

Motywuję, spojrzę groźnym wzrokiem jeśli trzeba lub przytulę za sukcesy.

 

Wzbraniałem się od treningów z kobietami, wykręcałem się jak mogłem. Miałem jakieś takie przekonanie, że kobiety są marudne, trudne i zawsze mają wymówki przed przyjściem na trening bo………


Jesteś strasznie złośliwa wiesz?

Pomimo moich usilnych prób nie trenowania z Tobą coś Ciebie do mnie przyciągało. Poznałem kilka wspaniałych mam, które wiele mnie nauczyły. Mam przyjemność je trenować, dały od siebie dużo serca i zaangażowania w walce o siebie. Bardzo mi imponują chociaż chwilami wiesz jak jest….. Chore dziecko, obowiązki, rodzina.

Pomimo wszystko chcą zmieniać siebie. Chcą czuć się cudownie w swoim ciele. Chcą być dla swoich dzieci, męża, partnera i chcą być dla SIEBIE.


Słowo Ja w opinii wielu jest egoistyczne. Chcę powiedzieć Tobie o zdrowym egoizmie, gdzie jesteś TY, Twoje potrzeby i na końcu Twoje szczęście. Wiem, że jak dajesz szczęście innym to jesteś szczęśliwa dlatego tak Ciebie uwielbiam.

Dajesz mnóstwo serca zostawiając Siebie na potem. Troszkę mnie to martwi bo potem może nigdy nie nastąpić. Wiem o tym bo mi o tym mówisz, słucham Ciebie i przyjmuję do wiadomości. Nie godzę się jednak ze słowem (potem).

Chcę ci zdradzić tajemnicę. Może już o tym słyszałaś…..

Jeśli będziesz szczęśliwa z samą sobą, dasz to szczęście innym.

Banalne?

Może i tak. Masz w sobie wiele miłości, energii, ale i też mnóstwo kompleksów, skrajności.

Kobiety, z którymi trenuję są mamami, żonami i może podobnie jak Ty jakiś czas w 100% poświęciły się rodzinie zapominając o sobie.

Skutek?

Nie czuje się dobrze sama ze sobą. Czują, że potrzebują zmiany, metamorfozy. Rodzina ciągle jest ważna, ale cholera, gdzie jestem JA?

Wpadasz w wir życia nie dla siebie a dla innych…. Miałaś już tak? Przeżyłaś już to?


Pracując z mamami co jakiś czas dostaję SMS, telefon…. Nikodem moje dziecko się rozchorowało nie przyjdę dzisiaj na trening. Chwila ciszy……….. Powiedz kiedy znajdziesz czas na trening, powiedz co mam zrobić, albo jeszcze lepiej. Zrobię trening jak mała pójdzie spać.

Kombinujesz, nie szukasz wymówek, CHCESZ!!!

To takie cenne w drodze do swojego szczęścia.

 

Uważaj teraz opowiem Tobie o skutecznych formach planowania siebie. Wiem to od moich kochanych wojowniczek 🙂

  1. Zapisz i zaplanuj trening (co nie zapisałaś tego nie ma). Zawsze znajdzie się coś co musisz zrobić na tu i teraz.
  2. Poproś o pomoc męża, mamę. Kogoś kto zaopiekuje się dzieciakami a Ty poświęcisz 45 minut na fajny trening
  3. Jaki trening zrobić w tak krótkim czasie? Wydałem razem z Asią Majewską 2 płyty treningowe #walka i #mojawalka razem ponad 600 minut z 22 różnymi treningami. Zrobisz cudowną formę dla SIEBIE a inni będą zazdrościli Tobie, że zaczęłaś dzisiaj a nie POTEM.
  4. Zaplanuj weekend zdrowia z nami 🙂 Tydzień metamorfoz i weekendy zdrowia czekają na Ciebie.
  5. Cieszę się, że jesteś obok. Wtedy wiem, że wszystko jest możliwe.

Trenuj ze mną:

lub z Asią Majewską:

 

#walka

Nikodem Finke

Twórca i trener procesu 9Kręgów

Dodaj komentarz

zamknij menu
×

Koszyk